Nie każdy czeka na Święta

W przestrzeni społecznej Boże Narodzenie często przedstawiane jest jako czas bliskości, radości i odpoczynku. Reklamy, media społecznościowe i narracje kulturowe wzmacniają obraz świąt jako momentu, na który „powinno się czekać”. Dla wielu osób jednak ten czas nie jest źródłem ulgi, lecz napięcia, smutku lub poczucia osamotnienia. I choć rzadko mówi się o tym głośno, to doświadczenie to jest znacznie bardziej powszechne, niż mogłoby się wydawać.

Święta są momentem szczególnie obciążonym znaczeniami z wielu perspektyw, także z perspektywy psychologicznej. Uruchamiają oczekiwania dotyczące relacji, rodziny, wspólnoty i bycia „razem”. Dla osób, które doświadczają samotności, trudnych relacji rodzinnych, straty lub chronicznego poczucia niedopasowania, te oczekiwania mogą stać się źródłem wewnętrznego konfliktu. Z jednej strony pojawia się pragnienie bliskości, z drugiej – bolesna świadomość, że ta bliskość nie jest dostępna w takiej formie, jakiej byśmy chcieli.

Co więcej, często aktywują wcześniejsze doświadczenia relacyjne

To, co dziś przeżywamy jako dorosłe osoby, bywa powiązane z dziecięcymi wspomnieniami, zarówno tymi dobrymi, jak i trudnymi. Dla niektórych osób święta są powrotem do poczucia bycia niezauważonym, niewysłuchanym lub zmuszonym do odgrywania określonej roli. Dla innych natomiast bardziej konfrontacją z tym, czego zabrakło i czego nadal brakuje. W takim kontekście brak entuzjazmu wobec świąt nie jest „negatywnym nastawieniem”, lecz emocjonalnie zrozumiałą reakcją.

Warto też zauważyć, że samotność w okresie świątecznym nie zawsze oznacza fizyczną izolację

Można spędzać ten czas wśród ludzi i jednocześnie czuć się bardzo samotnym. Osamotnienie często dotyczy braku emocjonalnego kontaktu, poczucia bycia widzianym i przyjętym takim, jakim się jest. Święta, zamiast to poczucie łagodzić, mogą je paradoksalnie nasilać, zwłaszcza gdy różnica między „jak jest” a „jak powinno być” staje się wyjątkowo wyraźna.

W naszej kulturze wciąż funkcjonuje silna presja, by w tym czasie czuć wdzięczność, radość i spokój. Tymczasem emocje nie poddają się kalendarzowi. Smutek, złość, zmęczenie czy obojętność nie znikają tylko dlatego, że przypadają święta. Normalizacja tych uczuć jest ważnym krokiem w kierunku zdrowia psychicznego. 

Co może pomóc w tym czasie?

Dla części osób pomocne może być odejście od narzuconego scenariusza spędzania świąt w określony sposób. Zamiast próbować dopasować się do oczekiwań, warto zadać sobie pytanie: czego ja naprawdę teraz potrzebuję? Dla jednych będzie to ograniczenie lub zmiana dotychczasowych kontaktów, dla innych zmiana formy spędzania świąt, a dla jeszcze innych danie sobie samemu prawa do przeżywania tego czasu po swojemu, bez porównań i ocen. Nawet bardzo małe gesty troski o siebie mogą mieć znaczenie i pomóc nam odciążyć się z tej presji, którą w tym okresie przeżywamy.

Jeśli ten czas jest dla Ciebie ciężki, nie musisz przez niego przechodzić „lepiej” ani „ładniej”. Wystarczy, że przejdziesz go w sposób wystarczająco dobry dla siebie.

Previous
Previous

Terapie online – skuteczność i ograniczenia