PROGRAM WYCHODZENIA Z OSAMOTNIENIA
Moduł IX: Powrót do relacji- regeneracja i proces zdrowienia
Bezpieczeństwo jako warunek gotowości do relacji
W dyskusjach o relacjach często mówi się o otwartości, zaufaniu i gotowości do bliskości, rzadziej natomiast o tym, co te procesy umożliwia. Tymczasem jednym z kluczowych warunków wejścia w relację nie jest odwaga ani potrzeba kontaktu, lecz poczucie bezpieczeństwa. Bez niego nawet najsilniejsza potrzeba bycia z innymi może zostać zablokowana przez lęk, napięcie i strategie obronne.
Bezpieczeństwo nie oznacza komfortu ani braku trudnych emocji. Oznacza raczej wewnętrzne przekonanie, że w kontakcie z drugim człowiekiem można pozostać sobą, reagować adekwatnie i mieć wpływ na to, co się dzieje. To właśnie ono stanowi fundament gotowości do relacji, szczególnie po doświadczeniach zranienia, odrzucenia lub chronicznego niezaspokojenia potrzeb emocjonalnych.
Czym jest bezpieczeństwo psychologiczne w relacjach?
Bezpieczeństwo relacyjne bywa opisywane na kilka sposobów. Teoria przywiązania wskazuje na bezpieczną bazę, a więc doświadczenie, że druga osoba jest dostępna emocjonalnie, przewidywalna i wystarczająco responsywna. Z kolei badania nad regulacją emocji i układem nerwowym podkreślają rolę poczucia braku zagrożenia, które pozwala organizmowi wyjść z trybu walki, ucieczki lub zamrożenia.
Bezpieczeństwo w relacji to nie gwarancja, że nic trudnego się nie wydarzy, lecz przekonanie, że:
moje granice mają znaczenie,
mogę wyrażać emocje bez ryzyka utraty siebie,
w razie przeciążenia mogę się wycofać,
nie muszę stale monitorować, czy „jestem w porządku”.
Dopiero w takim stanie możliwe staje się autentyczne zaangażowanie, a nie relacja oparta wyłącznie na przetrwaniu.
Dlaczego bez bezpieczeństwa nie ma gotowości do bliskości?
Gotowość do relacji jest regulowana także biologicznie, a nie wyłącznie poznawczo. Jeśli układ nerwowy interpretuje kontakt z innymi jako potencjalne zagrożenie ze względu na wcześniejsze doświadczenia, uruchamia mechanizmy ochronne: wycofanie, nadmierną kontrolę, dystans emocjonalny lub przeciwnie kompulsywne dopasowanie.
W takim stanie trudno mówić o realnej gotowości do relacji. Osoba może „chcieć” bliskości, ale jednocześnie reagować napięciem, drażliwością lub zniecierpliwieniem, gdy relacja zaczyna się pogłębiać. To nie brak motywacji jest problemem, lecz brak poczucia bezpieczeństwa, które umożliwiłoby pozostanie w kontakcie mimo niepewności.
Bezpieczeństwo wewnętrzne a bezpieczeństwo w relacji
Współcześnie coraz częściej podkreśla się, że bezpieczeństwo relacyjne ma dwa wymiary: zewnętrzny i wewnętrzny. Z jednej strony ważne jest, z kim wchodzimy w relacje: czy druga osoba respektuje granice, komunikuje się w sposób jasny i nie stosuje przemocy emocjonalnej. Z drugiej strony kluczowa jest zdolność do regulowania własnych stanów emocjonalnych i rozpoznawania sygnałów przeciążenia.
Osoby, które rozwinęły choć minimalne poczucie bezpieczeństwa wewnętrznego, są w stanie szybciej zauważyć, że relacja staje się zbyt obciążająca, i odpowiednio zareagować. To zmniejsza ryzyko retraumatyzacji i zwiększa elastyczność w budowaniu kontaktu. Bez tego nawet relacja z obiektywnie bezpieczną osobą może być przeżywana jako zagrażająca.
Doświadczenia z przeszłości a aktualna gotowość do relacji
Zapewne nie będzie to zaskakujące, że wcześniejsze doświadczenia relacyjne silnie wpływają na aktualne poczucie bezpieczeństwa. Osoby, które doświadczyły emocjonalnej niedostępności, krytyki lub niestabilności w relacjach, częściej interpretują neutralne sygnały jako zagrożenie.
To sprawia, że gotowość do relacji nie jest stałą cechą osobowości, lecz stanem dynamicznym, zależnym od kontekstu, aktualnych zasobów i stopnia obciążenia. Z tej perspektywy wycofanie po trudnych doświadczeniach może być próbą odzyskania równowagi i bezpieczeństwa.
Budowanie bezpieczeństwa jako proces
Poczucie bezpieczeństwa w relacji nie pojawia się nagle i nie jest efektem jednej decyzji. Rozwija się ono stopniowo, poprzez powtarzalne doświadczenia, w których kontakt z innymi nie prowadzi do przekroczenia granic ani utraty kontroli w relacji, co mogłoby zostawiać wrażenie niestabilności i nieprzewidywalności.
W praktyce oznaczać to może:
wolniejsze tempo wchodzenia w relacje,
wybieranie sytuacji o niższym poziomie ryzyka,
testowanie kontaktu zamiast pełnego zaangażowania od razu,
świadome sprawdzanie własnych reakcji somatycznych i emocjonalnych, a także reagowanie zgodnie z nimi.
Tak rozumiane bezpieczeństwo nie eliminuje trudnych emocji, ale sprawia, że stają się one do zniesienia, a nie paraliżujące i powodujące utratę poczucia bezpieczeństwa, a w efekcie wycofanie z kontaktu.
Gotowość do relacji jako efekt bezpieczeństwa, nie jego warunek
Jednym z częstych nieporozumień jest przekonanie, że najpierw trzeba być „gotowym do relacji”, a dopiero potem zadbać o bezpieczeństwo. Tymczasem literatura pokazuje coś odwrotnego: to bezpieczeństwo umożliwia gotowość, a nie na odwrót.
Dopiero gdy doświadczamy względnego spokoju i przewidywalności w relacji, możliwe staje się otwieranie na innych bez stałej mobilizacji obronnej. W tym sensie praca nad bezpieczeństwem, zarówno wewnętrznym, jak i relacyjnym, jest jednym z najważniejszych etapów powrotu do relacji po trudnych doświadczeniach.
Poszukiwanie poczucia bezpieczeństwa nie jest luksusem ani nadmiernym wymaganiem wobec relacji. Jest raczej naturalnym biologicznym i psychologicznym warunkiem gotowości do kontaktu z innymi. Bez niego relacje stają się polem walki lub przetrwania, a nie przestrzenią spotkania. Budowanie bezpieczeństwa to proces, który wymaga pracy obu stron relacji. czasu, uważności i realistycznych oczekiwań, ale to właśnie on otwiera drogę do relacji, które nie opierają się na lęku, lecz na autentycznym zaangażowaniu.
Dołącz do naszej grupy na Facebook: GRUPA ANTY-SAMOTNOŚCI. WYCHODZIMY Z OSAMOTNIENIA.
Jeżeli potrzebujesz wsparcia ze strony psychologa, psychoterapeuty lub interwenta kryzysowego to zarezerwuj wizytę:
Literatura
Herman, J. L. (2015). Trauma and Recovery (wyd. rozszerzone).
Mikulincer, M., & Shaver, P. R. (2016). Attachment in Adulthood.
Schore, A. N. (2015). Affect regulation and the origin of the self.